||

Zły adres rozładunku – co zrobić?

Zły adres

Redakcja Odpadytransport.pl

W poniższym artykule przyglądamy się sytuacji, gdy ciężarówka dociera pod błędny adres rozładunku i pojawia się pytanie o winę oraz koszty. Dowiesz się, jakie prawa ma przewoźnik na gruncie Konwencji CMR, jak powinien działać kierowca i dyspozytor oraz kto ostatecznie ponosi finansowe skutki pomyłki. Omawiamy też, jak prawidłowo dokumentować zdarzenie, potwierdzać zmiany na piśmie i rozliczać dodatkowe kilometry czy postoje. Artykuł może posłużyć jako praktyczny schemat postępowania dla firm transportowych i zleceniodawców.

Spis treści

Błędny adres dostawy – po czyjej stronie leży wina i koszty?

Pierwsze pytanie, jakie pojawia się w razie pomyłki adresu, brzmi: kto zawinił? Jeżeli kierowca otrzymał zlecenie z nieprawidłowym adresem odbiorcy, wina leży po stronie nadawcy (zleceniodawcy), a nie przewoźnika. Prawidłowe wskazanie miejsca dostawy należy do obowiązków zlecającego transport. Przewoźnik realizuje usługę zgodnie z informacjami przekazanymi w dokumentach przewozowych.

Innymi słowy, jeśli towar załadowano prawidłowo, a jedynie miejsce rozładunku okazało się inne niż w zleceniu, odpowiedzialność za tę pomyłkę ponosi nadawca. Mimo że błąd adresowy nie wynika z winy przewoźnika, skutki odczuwa przewoźnik – zarówno kierowca, jak i firma transportowa. Powstaje pytanie o dodatkowe koszty: pusty przebieg, nadłożone kilometry, postój czy opóźnienie kolejnych dostaw. Na szczęście przepisy chronią przewoźnika w takiej sytuacji.

Zgodnie z Konwencją CMR przewoźnik ma prawo domagać się zwrotu wszelkich kosztów i strat poniesionych z powodu błędnych instrukcji, o ile nie wynikły one z jego własnej winy. Oznacza to, że może żądać dodatkowego wynagrodzenia za niepotrzebnie wykonaną trasę. W grę wchodzą także rekompensata utraconego zysku oraz zwrot kosztów wynikających z przestoju, pod warunkiem ich odpowiedniego udokumentowania. W rezultacie ciężar finansowy skutków pomyłki adresowej powinien ponieść zleceniodawca (nadawca), a nie przewoźnik.

Pierwsze kroki na miejscu – kontakt ze zleceniodawcą

Szybkie zgłoszenie problemu

Gdy tylko okaże się, że adres wskazany w dokumentach jest błędny i rozładunek nie może nastąpić, przewoźnik (kierowca) powinien natychmiast skontaktować się ze zleceniodawcą w celu uzyskania dalszych instrukcji. Najczęściej oznacza to telefon do dyspozytora, spedytora lub bezpośrednio do nadawcy przesyłki. Nie należy wpadać w panikę, ponieważ kluczowe jest szybkie przekazanie informacji o problemie.

Zleceniodawca musi wiedzieć, że towar nie może zostać dostarczony pod wskazany adres, aby zdecydować, co robić dalej. Co więcej, tylko osoba uprawniona (zwykle nadawca lub upoważniony odbiorca) może zmienić dyspozycje dotyczące przesyłki, dlatego przewoźnik nie powinien samowolnie decydować o losie ładunku.

Jakie informacje przekazać i czego unikać

Zgodnie z art. 14 ust. 1 Konwencji CMR gdy wykonanie przewozu na ustalonych warunkach staje się niemożliwe, kierowca ma obowiązek zażądać od nadawcy instrukcji odnośnie dalszego postępowania. Kontaktując się ze zleceniodawcą, należy przekazać wszystkie istotne informacje. Powiedz, gdzie się znajdujesz i dlaczego rozładunek się nie powiódł, np. „pod tym adresem mieści się inna firma, która nie oczekuje dostawy”. Poproś o nowy, dokładny adres lub decyzję co do dalszych kroków.

Ważne jest, by nie podejmować żadnych działań na własną rękę bez wyraźnych wytycznych od zleceniodawcy. Samowolna próba rozwiązania problemu mogłaby wygenerować jeszcze większy chaos lub koszty. Przykładowo, jeśli kierowca sam zdecyduje się przewieźć towar do innego, „domyślnego” magazynu bez zgody zleceniodawcy, naraża się na brak możliwości odzyskania kosztów za taką operację.

Potwierdzenia i dodatkowa weryfikacja

Zamiast działań na własną rękę, wszelkie ustalenia potwierdzaj na piśmie. Najlepiej zrób to mailowo lub przez komunikator, aby obie strony miały dowód uzgodnionych działań. Ponadto dobrym zwyczajem jest ponowna weryfikacja szczegółów adresu z dokumentów wspólnie z dyspozytorem, bo oczywistą pomyłkę można szybko skorygować.

Jak radzą praktycy, błędny adres rozładunku zawsze weryfikuj z dyspozytorem i osobami odpowiedzialnymi na rampie rozładunkowej, zanim podejmiesz dalsze kroki. Dzięki temu można uniknąć nieporozumień i przyspieszyć rozliczenia.

Brak instrukcji od nadawcy – co robić dalej?

Działanie w interesie nadawcy lub odbiorcy

Zdarzają się sytuacje, w których kontakt ze zleceniodawcą nie jest od razu możliwy. Telefon milczy, a kierowca stoi z ładunkiem pod niewłaściwym adresem. Co wtedy? Prawo przewozowe przewiduje również taką okoliczność.

Kierowca nie powinien pozostawać bezczynny, jeśli zleceniodawca nie udziela instrukcji w rozsądnym czasie. Zgodnie z art. 14 ust. 2 Konwencji CMR jeżeli przewoźnik nie może uzyskać instrukcji od uprawnionej osoby w odpowiednim czasie, powinien podjąć działania w interesie nadawcy lub odbiorcy. Mówiąc prościej – przewoźnik ma prawo, a nawet obowiązek, zabezpieczyć towar i dążyć do realizacji umowy przewozu w alternatywny sposób.

Takim działaniem może być skierowanie się z ładunkiem do najbliższego magazynu zastępczego. Inną opcją jest bezpieczne rozładowanie towaru na strzeżonym placu, gdy dalsza jazda z ładunkiem nie ma sensu. Oczywiście wszystkie kroki podejmuj z najwyższą starannością i rozwagą, aby chronić przesyłkę.

Dokumentowanie działań i konsekwencje kosztowe

Jeżeli przewoźnik jest zmuszony do samodzielnego podjęcia decyzji, powinien udokumentować swoje działania. Zanotuj datę i godzinę prób kontaktu z nadawcą, okoliczności braku kontaktu oraz podjęte środki zaradcze. Gdy tylko nadawca nawiąże kontakt, należy niezwłocznie poinformować go o podjętych krokach i wyjaśnić, że wynikały z dbałości o ładunek.

Dobrą praktyką jest zabezpieczenie ładunku w sposób umożliwiający późniejszy odbiór za potwierdzeniem. Trzeba pamiętać, że koszty takiego nadzwyczajnego działania obciążają zleceniodawcę. Zgodnie z prawem to osoba uprawniona do rozporządzania towarem ponosi odpowiedzialność finansową za koszty i szkody powstałe w związku z dodatkowymi instrukcjami lub działaniami ratunkowymi.

Jeśli przewoźnik zdecyduje się zmagazynować towar na koszt nadawcy, ma solidne podstawy prawne, by domagać się zwrotu wydatków. Co więcej, w skrajnych przypadkach, gdy brak instrukcji realnie uniemożliwia wykonanie umowy, przewoźnik ma prawo wyładować towar na rachunek nadawcy, czyli zdeponować ładunek z zamiarem obciążenia nadawcy wszystkimi wynikłymi kosztami. To ostateczność i należy sięgać po nią dopiero wtedy, gdy inne formy kontaktu i pomocy zawiodą.

Dokumentacja i komunikacja – jak uniknąć kosztów i sporów

Potwierdzanie zmian na piśmie

Aby uniknąć przerzucania się winą i kosztami, kluczowe jest udokumentowanie całego zdarzenia oraz utrzymanie jasnej komunikacji ze zleceniodawcą. Gdy dochodzi do zmiany miejsca rozładunku lub innych ustaleń, absolutną podstawą jest pisemne potwierdzenie nowych instrukcji. Najlepiej, jeśli zleceniodawca prześle korektę zlecenia na piśmie (np. e-mailem) albo dokona adnotacji w liście przewozowym (CMR).

Zgodnie z przepisami nadawca lub uprawniony odbiorca powinni przedstawić kierowcy pierwszy egzemplarz listu przewozowego z wpisanymi nowymi dyspozycjami dotyczącymi dostawy. Taka adnotacja stanowi formalny dowód zmiany umowy przewozu. Wpisanie nowego adresu oraz osoby odbierającej towar do dokumentów, opatrzone podpisem uprawnionej strony, zabezpiecza przewoźnika przed zarzutem samowolnej zmiany trasy.

Ewidencja kosztów i rekalkulacja frachtu

Każdą zmianę ustaleń warto utrwalić w korespondencji e-mailowej lub w wiadomościach SMS. Jeśli rozmowy odbywały się telefonicznie, podsumuj je pisemnie i poproś o potwierdzenie. Taka przezorność ogranicza ryzyko sytuacji „słowo przeciwko słowu”. Równie ważne jest skrupulatne notowanie dodatkowych kosztów i strat czasu związanych z błędnym adresem.

Jeżeli kierowca spędził dwie godziny, czekając na decyzję pod niewłaściwym magazynem, odnotuj ten postój, najlepiej z potwierdzeniem na dokumentach. Jeśli musiał pokonać dodatkową trasę, niezależnie od tego, czy to 10, czy 500 km do nowego punktu rozładunku, zapisz liczbę nadprogramowych kilometrów. Wszystkie te dane posłużą do obliczenia należnej dopłaty do frachtu.

Warto pamiętać, że zmiana miejsca rozładunku, która generuje dodatkowe koszty dla przewoźnika, powinna skutkować rekalkulacją frachtu. Na przykład można doliczyć stawkę za nadprogramowe kilometry lub rekompensatę za dłuższy czas pracy kierowcy. Najlepiej uzgodnić to od razu ze zleceniodawcą, jeszcze zanim kierowca ruszy na nowy adres. Jeśli klient rozumie swoją pomyłkę, zwykle godzi się na rozsądne zwiększenie wynagrodzenia. Wszystkie ustalenia finansowe także potwierdzaj na piśmie. Dzięki temu unikniesz nieporozumień i przyspieszysz rozliczenia.

Przejrzysta komunikacja oraz trzymanie się procedur to najlepszy sposób na uniknięcie sporu. Praktyka branży TSL wielokrotnie potwierdza, że przestrzeganie przepisów i właściwa dokumentacja minimalizują ryzyko konfliktów oraz zapewniają sprawiedliwe rozwiązanie dla wszystkich stron.

Schemat działania kierowcy i dyspozytora na miejscu

Poniżej znajdziesz praktyczny schemat postępowania w sytuacji, gdy kierowca trafił pod zły adres rozładunku. Ten plan może służyć jako wzór dla kierowców i dyspozytorów w firmach transportowych.

1. Stwierdzenie problemu na miejscu

Kierowca dociera pod wskazany w zleceniu adres i zauważa, że coś jest nie tak. Pod podanym numerem znajduje się inna firma albo nikt nie oczekuje dostawy. Na tym etapie należy spokojnie zweryfikować dane i porównać je z dokumentami.

Trzeba sprawdzić, czy adres z listu przewozowego (CMR) dokładnie zgadza się z lokalizacją, w której stoi ciężarówka. Jeśli błędny adres rozładunku się potwierdzi, kierowca notuje okoliczności i wyklucza własną pomyłkę. W razie wątpliwości warto ponownie przejrzeć dokumenty przewozowe, porównać je z danymi GPS oraz skonsultować się z dyspozytorem, czy faktycznie znajduje się we właściwym miejscu.

2. Powiadomienie dyspozytora

Gdy tylko stanie się jasne, że doszło do pomyłki adresowej, kierowca natychmiast dzwoni do swojego dyspozytora lub innej osoby nadzorującej transport. Przekazuje numer zlecenia, obecny adres oraz nazwę planowanego odbiorcy. Informuje też, że towaru nie można rozładować pod tym adresem.

Szybkie przekazanie informacji umożliwia firmie reakcję w czasie rzeczywistym. Dyspozytor zwykle ma bezpośredni kontakt ze zleceniodawcą lub nadawcą ładunku, dlatego od tej chwili to on koordynuje ustalanie dalszych instrukcji. Kierowca pozostaje w gotowości i czeka na polecenia.

3. Kontakt ze zleceniodawcą i uzyskanie instrukcji

Dyspozytor natychmiast kontaktuje się ze zleceniodawcą transportu i informuje o problemie. Celem jest uzyskanie od nadawcy instrukcji, czyli na jaki adres należy dostarczyć towar albo jakie inne rozwiązanie wdrożyć.

Zleceniodawca może zdecydować o przekierowaniu ciężarówki na właściwy adres, odesłaniu towaru z powrotem do nadawcy bądź dostarczeniu go do innego magazynu. Ważne, aby dyspozytor zażądał potwierdzenia tych instrukcji na piśmie, np. e-mailem wraz ze zobowiązaniem pokrycia ewentualnych dodatkowych kosztów. W międzyczasie kierowca pozostaje w bezpiecznej lokalizacji i nie podejmuje samowolnych działań. Ta powściągliwość jest kluczowa dla zachowania prawa do odszkodowania, ponieważ przewoźnik nie może działać bez zgody nadawcy, jeśli chce później dochodzić rekompensaty.

4. Zabezpieczenie ładunku i oczekiwanie

Do czasu uzyskania jasnych dyspozycji kierowca dba o bezpieczeństwo ładunku. Najlepiej zostawić ciężarówkę na strzeżonym parkingu lub w innym bezpiecznym miejscu, zwłaszcza gdy oczekiwanie się przedłuża. Jeśli to możliwe, skontaktuj się z lokalnym oddziałem firmy odbierającej lub poinformuj ochronę obiektu o swojej obecności.

Kierowca pozostaje w stałym kontakcie z dyspozytorem. Notuje czas postoju od momentu planowanego rozładunku, bo te dane przydadzą się później do rozliczenia kosztów postojowych. Jeżeli opóźnienie zagraża kolejnym załadunkom lub dostawom na trasie, dyspozytor informuje o tym zleceniodawcę. Być może priorytetem stanie się wtedy rozładunek awaryjny, np. w najbliższym możliwym miejscu, aby kierowca mógł kontynuować trasę.

5. Decyzja zleceniodawcy – nowy adres lub inne rozwiązanie

Po otrzymaniu informacji od przewoźnika zleceniodawca wybiera sposób rozwiązania problemu złego adresu. Najczęściej przekazuje prawidłowy adres rozładunku i przeprasza za pomyłkę. Bywa jednak, że odbiorca znajduje się daleko i konieczne będzie przeorganizowanie dostawy.

W grę wchodzi przełożenie rozładunku na inny dzień lub przejęcie ładunku przez innego przewoźnika. Niezależnie od decyzji dyspozytor powinien otrzymać oficjalne potwierdzenie nowego planu. Jeśli wskazano nowy adres, należy wpisać go do listu przewozowego lub przygotować nową dokumentację. Zleceniodawca, jako strona odpowiedzialna za błąd, deklaruje pokrycie dodatkowych kosztów, np. dopłaty za wydłużoną trasę czy za postój. Dobrą praktyką jest podpisanie aneksu do zlecenia lub choćby e-mail potwierdzający adres oraz koszty. Takie zabezpieczenie pisemne chroni obie strony i przyspiesza rozliczenia.

6. Realizacja dostawy pod właściwy adres

Gdy kierowca otrzyma nowy adres rozładunku oraz potwierdzenie instrukcji, kontynuuje trasę. Dyspozytor przekazuje mu dodatkowe szczegóły: kontakt do osoby odbierającej, wymagane dokumenty wstępu i godziny pracy rampy. Dzięki temu kolejny rozładunek przebiega sprawnie.

Po dotarciu na miejsce kierowca upewnia się, że trafił do właściwego odbiorcy. Weryfikuje nazwę firmy i adres przed przekazaniem towaru. Rozładunek odbywa się normalnie, a odbiorca potwierdza odbiór na liście przewozowym lub w systemie e-CMR. W dokumentach należy zaznaczyć korekty adresu lub dołączyć pisemne potwierdzenie zmiany miejsca dostawy. W efekcie dokumentacja wykazuje, że dostawa nastąpiła pod inny adres na życzenie zleceniodawcy, a nie z winy przewoźnika.

7. Rozliczenie i wnioski na przyszłość

Ostatnim etapem jest rozliczenie dodatkowych kosztów oraz wyciągnięcie wniosków. Firma transportowa, po zakończonym przewozie, wystawia zleceniodawcy fakturę uwzględniającą uzgodnione dopłaty, np. za dodatkowe kilometry i czas postoju. Do rozliczenia należy dołączyć kopie dokumentów potwierdzających okoliczności: pierwotne zlecenie z błędnym adresem, e-mail ze sprostowaniem, wydruk z GPS oraz notę z godzinami postoju.

Taka pełna dokumentacja zwykle wystarcza, by zleceniodawca uregulował należność bez sporu. Warto jednak przeanalizować, dlaczego podano zły adres i czy można było to wcześniej wychwycić. Doświadczony dyspozytor czasem zauważy prosty błąd literowy lub pomylenie miejscowości jeszcze przed wysłaniem pojazdu. Jeśli adres wygląda podejrzanie, zweryfikuj go zawczasu. Wyciągnięte wnioski pomogą uniknąć podobnych sytuacji w przyszłości.

Podsumowanie

zły adres - odpadytransport.pl

Eksperci z OdpadyTransport.pl już od ponad dekady z powodzeniem pomagają firmom w zakresie organizacji przewozu odpadów i pozwoleń na transport odpadów. Jeśli masz jakiekolwiek pytania – skontaktuj się z nami!

Glosariusz pojęć

  • Nadawca (zleceniodawca) – Podmiot zlecający transport i odpowiedzialny za prawidłowe dane w dokumentach przewozowych, w tym za wskazanie właściwego adresu dostawy.
  • Odbiorca (consignee) – Strona uprawniona do odebrania przesyłki; tylko ona lub nadawca mogą wydać instrukcje dotyczące zmiany adresu.
  • Konwencja CMR – Prawo regulujące międzynarodowy transport drogowy i odpowiedzialność stron, w tym zasady działania przy niemożności wykonania dostawy.
  • Art. 14 CMR – Przepis nakładający na przewoźnika obowiązek uzyskania instrukcji, gdy pierwotne warunki wykonania przewozu stały się niemożliwe.
  • Zapasowe instrukcje (fallback) – Działania, jakie przewoźnik może podjąć samodzielnie, gdy nie uzyska instrukcji w rozsądnym czasie (np. zmagazynowanie towaru).
  • CMR – adnotacja – Wpis dokonywany w liście przewozowym potwierdzający zmianę miejsca dostawy lub nowych instrukcji od uprawnionej strony.
  • Przestój (demurrage) – Czas oczekiwania kierowcy na rozładunek lub instrukcje. Może być podstawą do naliczenia opłaty dodatkowej.
  • Pusty przebieg – Nadprogramowa trasa wykonana przez pojazd bez możliwości rozładunku; koszty ponosi zleceniodawca, jeśli wynikła z jego błędu.
  • Rekalkulacja frachtu – Korekta wynagrodzenia przewoźnika uwzględniająca dodatkowe koszty, kilometry lub czas pracy wynikające z błędnego adresu.
  • Depozyt towaru – Zabezpieczenie ładunku poprzez wyładunek na koszt zleceniodawcy w bezpiecznym miejscu, gdy brak instrukcji uniemożliwia dalszy przewóz.
  • Notatka z próby kontaktu – Zapis godzin i prób połączeń z nadawcą, dowód na rzetelne działanie przewoźnika.
  • GPS – log trasy – Dane dotyczące faktycznych kilometrów i lokalizacji pojazdu, stanowiące dowód w rozliczeniach kosztów.
  • Dokumentacja zdarzenia – Zestaw informacji potwierdzających okoliczności błędnego adresu: zdjęcia, korespondencja, adnotacje CMR, logi GPS.
  • Dyspozytor – Osoba nadzorująca przewóz, kontaktująca się ze zleceniodawcą i koordynująca działania w sytuacjach awaryjnych.
  • Koszty nadzwyczajne – Wydatki powstałe z winy zleceniodawcy (np. magazynowanie, objazd, postój), które przewoźnik może legalnie refakturować.

FAQ

Kto odpowiada za błędny adres rozładunku?

Za błędny adres odpowiada nadawca przesyłki, ponieważ to on ma obowiązek wskazać prawidłowe miejsce dostawy w zleceniu i dokumentach przewozowych.

Czy przewoźnik musi jechać na nowy adres bez potwierdzenia?

Nie – przewoźnik nie powinien jechać pod nowy adres bez oficjalnej instrukcji od nadawcy lub odbiorcy, ponieważ taka samowolna zmiana pozbawia go prawa do zwrotu kosztów.

Czy przewoźnik może naliczyć opłatę za dodatkowe kilometry?

Tak, przepisy CMR pozwalają na żądanie dopłaty, jeśli błąd nie wynikał z winy przewoźnika.

Co może zrobić kierowca, jeśli nie może skontaktować się ze zleceniodawcą w sprawie błędnego adresu?

Kierowca może podjąć działania we własnym zakresie – np. zabezpieczyć towar lub odstawić go do magazynu zastępczego – o ile działanie służy interesowi nadawcy i jest dobrze udokumentowane.

Czy zmiany miejsca rozładunku zawsze trzeba potwierdzać na piśmie?

Tak, każda zmiana adresu powinna zostać potwierdzona pisemnie (np. e-mail, adnotacja w CMR), aby przewoźnik miał dowód, że działa zgodnie z instrukcjami.

Jak przewoźnik może udowodnić koszty poniesione przez błędny adres dostawy?

Najprościej zrobić to poprzez dokumentację: korespondencję ze zleceniodawcą, logi GPS, potwierdzone czasy postoju oraz adnotacje w liście przewozowym.

Podobne wpisy